| Z³oto nie wierzy amerykañskiej walucie |
| Inwestycje alternatywne | |
| Autor: Roman Przasnyski, G³ówny Analityk, Gold Finance | |
| 03.03.2010. | |
|
Od pewnego czasu miêdzy dolarem, a rynkiem surowców, w szczególno¶ci z³ota, znów
co¶ siê zaczyna „psuæ”. Od pocz±tku grudnia 2010 roku, zatem od 3 miesiêcy, amerykañska waluta zdecydowanie siê umacnia. Od szczytu z koñca
listopada ub. roku "zielony" zyska³ wobec euro ponad 11 procent.
A¿ do koñca stycznia notowania z³ota zachowywa³y siê „pos³usznie”, zni¿kuj±c o niemal 15 proc. Ale w lutym ta ksi±¿kowa prawid³owo¶æ zosta³a wyra¼nie zak³ócona. Dolar nadal siê umacnia³, choæ w nieco s³abszym ni¿ poprzednio tempie. Cena z³ota posz³a natomiast w górê, od do³ka z 8 lutego do 3 marca a¿ o 9 proc. Dzi¶ za uncjê z³ota trzeba by³o na gie³dach p³aciæ 1137 dolarów - najdro¿ej od po³owy stycznia.
Mo¿na dokonaæ ciekawego porównania dynamiki zmian cen z³ota w porównaniu z notowaniami dolara. W pierwszej fazie, czyli od grudnia do stycznia, na ka¿dego centa umocnienia siê dolara wobec euro, z³oto tania³o o ponad 13 dolarów. W lutym, na ka¿d± jednocentow± zdobycz dolara z³oto odpowiada³o wzrostem o oko³o 25 dolarów. Czyli nie do¶æ, ¿e sz³o „pod pr±d” rynkowym prawid³om, to jeszcze robi³o to w tempie niemal dwukrotnie szybszym, ni¿ dzia³o siê to w fazie „pos³usznego spadku”. Podobnie wbrew dolarowi zachowuj± siê ceny platyny, srebra i palladu. Jeszcze bardziej „reaktywne” s± ceny ropy naftowej, zwy¿kuj±ce o 16 proc., i miedzi, której kontrakty terminowe posz³y w górê a¿ o 21 proc. W przypadku tych dwóch ostatnich surowców mamy jednak do czynienia z trwaj±cym od po³owy pa¼dziernika ubieg³ego roku trendem bocznym. W jego trakcie notowania ropy porusza³y siê w do¶æ szerokim przedziale od 70 do prawie 83 dolarów za bary³kê, choæ wiêksz± czê¶æ czasu spêdza³y w zakresie od 74 do 78 dolarów. Jakie wnioski mo¿na wyci±gn±æ z tych walutowo surowcowych anomalii? Po pierwsze, dolar ma coraz wiêksze trudno¶ci z kontynuacj± tendencji do umacniania siê. Nie mo¿e prze³amaæ poziomu 1,34 dolara za euro. Mo¿emy wiêc spodziewaæ siê jej korekty. Na d³u¿sz± metê przes±dzone wydaje siê doj¶cie kursu euro w okolice do³ka marca ubieg³ego roku, czyli 1,24 dolara. W takim scenariuszu surowce „musia³yby” stanieæ. Chyba ma³o prawdopodobne by³oby utrzymywanie siê przeciwstawnych wobec siebie tendencji na obu rynkach przez d³u¿szy czas i na wiêksz± skalê. Przeciw zwy¿kom notowañ surowców przemawiaj± wci±¿ s³abe perspektywy o¿ywienia gospodarczego. A tak¿e ch³odzenie koniunktury w tych gospodarkach, w których wzrost jest bardziej dynamiczny, czyli np. w Chinach i Indiach oraz wci±¿ odleg³a perspektywa wzrostu inflacji. Po drugie, za wzrostem si³y dolara nie stoj± chyba zbyt mocne przes³anki. Mo¿na tu wymieniæ „naturaln±” z punktu widzenia analizy technicznej korektê trwaj±cej od marca do koñca listopada tendencji wzrostu kursu euro do dolara. Mo¿na wspomnieæ równie¿ o k³opotach strefy euro, zwi±zanych z sytuacj± pañstw tzw. grupy PIIGS. Ale przecie¿ Stany Zjednoczone staj± przed konieczno¶ci± uporania siê z podobnymi problemami, czyli ogromnym deficytem i potê¿nym zad³u¿eniem. Wcale wiêc nie jest tak bardzo odleg³a perspektywa ustania obaw ekonomistów o upadek euro i nasilenia zmartwieñ z powodu kondycji dolara. Krótkoterminowo, czyli w horyzoncie kilku miesiêcy, sytuacja na rynku walutowym te¿ wydaje siê byæ bardzo interesuj±ca. Je¶li inwestorzy rzeczywi¶cie wierz± w niedawne i g³oszone konsekwentnie zapewnienia Bena Bernanke, ¿e stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych pozostan± na bardzo niskim poziomie jeszcze przez d³u¿szy czas, dolar powinien siê os³abiæ. Wówczas okaza³oby siê, ¿e kupuj±cy dro¿ej±ce ostatnio surowce mieliby okazjê pozbyæ siê ich po jeszcze wy¿szych cenach. Chyba, ¿e daj± wiarê pog³oskom o mo¿liwym ataku „spekulantów” z funduszy hedgingowych na wspóln± walutê, którego celem mia³oby byæ doprowadzenie do proporcji jeden dolar za jedno euro. W takim abstrakcyjnym scenariuszu, przyjmuj±c równie abstrakcyjny przelicznik, wed³ug którego ka¿dy cent na korzy¶æ dolara oznacza spadek ceny z³ota o 13 dolarów, notowania kruszcu spad³yby o 468 dolarów, czyli do oko³o 670 dolarów. A wiêc o jakie¶ 40 proc. Zaledwie 15 miesiêcy temu uncjê z³ota mo¿na by³o kupiæ za 715 dolarów, za¶ 670 dolarów to by³a cena, o której posiadacze z³ota mogli marzyæ przez prawie 30 lat, a¿ do sierpnia 2007 r. Tempo spadku notowañ z³ota w okresie od po³owy marca do po³owy listopada 2008 r. siêga³o 9 dolarów na ka¿dego centa umocnienia siê dolara wobec euro. Wówczas cena z³ota spad³a o 29 proc. w ci±gu zaledwie 9 miesiêcy, a os³abienie siê amerykañskiej waluty z 1,57 do 1,25 dolara za euro wydawa³o siê równie abstrakcyjne, jak dzi¶ osi±gniêcie stanu jeden do jednego. Powi±zane artyku³y
|
|