|
Strona 16 z 17
Lata 2007 -2008
Biorąc pod uwagę relację ceny złota do kursów akcji, złoto jest
nadal niedowartościowane. Na koniec maja 2009 roku cena złota wyrażona
w USD stanowiła 11% wartości indeksu akcji Dow Jones Industrial
Average. Patrząc na historyczne zależności wysokie ceny złota względem
akcji obserwowaliśmy przy poziomach 30-50%, a pod koniec lat 70-tych XX
w., przy dużej inflacji doszły do poziomu 100% wartości DJIA. Na
znaczący spadek amerykańskiego indeksu nie zanosi się, czyli dla
osiągnięcia średnich relacji z poprzednich lat złoto powinno jeszcze
podrożeć.
Przyjrzymy się rynkowi złota w okresie 2007-2008, kiedy światem wstrząsnął kryzys, nie notowany od czasu Wielkiej Depresji.
Unia Europejska powiększa swe grono o Bułgarię i Rumunię. W Bagdadzie
mają miejsce krwawe zamachy bombowe. Wojska rosyjskie dokonują inwazji
na Gruzję. W Bombaju terroryści mordują ponad 200 ludzi. Na stanowisko
prezydenta Stanów Zjednoczonych zostaje wybrany Barrack Obama. W Grecji
wybuchają zamieszki. Wzmaga się konflikt zbrojny między Hezbollahem i
Izraelem. Pogłębia się kryzys finansowy na świecie.
Rok 2007 – średnioroczna cena złota 695 USD/oz
Pierwsze miesiące nie przynoszą znaczących zmian na rynku złota. Na
rynkach finansowych wzrastają jednak niepokoje, niewielu ludzi zdaje
sobie sprawę z zagrożenia. Coraz więcej klientów banków amerykańskich
ma problemy ze spłatą kredytów hipotecznych, gospodarka zwalnia. Fed
rozpoczyna proces obniżek stóp procentowych, co ma pomóc rynkowi
kredytowemu i gospodarce. Dolar osiąga minimum wobec funta szterlinga i
euro, jakiego nie widziano od ćwierć wieku.
Poważny symptom zbliżającego się kryzysu stanowiły kłopoty banku
Northern Rock, który we wrześniu przeżył run. Rząd brytyjski pośpieszył
mu z pomocą.
W trudnych sytuacjach złoto jest najlepszym aktywem zabezpieczającym, wzrasta więc na nie popyt.
Od połowy sierpnia następuje szybki wzrost notowań złota i na początku
listopada przebijają one poziom 800 dolarów, co oznacza wzrost o 1/4. Po miesięcznej konsolidacji, w grudniu rozpoczyna się kolejna fala
wzrostowa wywołana obawami o dalszą deprecjację dolara, oczekiwaniami
inflacyjnymi, rosnącym ryzykiem rynków finansowych oraz napięciami
geopolitycznymi. Cena złota w ostatnim dniu tego roku wyniosła 833
dolary.
Rok 2008 – średnioroczna cena złota 870 USD/oz
Wchodzimy w kolejny, już dziewiąty rok wzrostów cen złota. Wydobycie
kopalń jest niższe o 70 ton, niż rok wcześniej. Najwięcej złota
produkują teraz Chiny - 10,8 proc. światowej produkcji.
Fed dokonuje kolejnych obniżek stóp procentowych. Od drugiego kwartału
wzrasta gwałtownie inflacja w USA oraz wielu krajach świata. Powiększa
się bańka spekulacyjna na surowcach, na które popyt w znaczącej mierze
płynie z szybko rozwijających się gospodarek: chińskiej i indyjskiej.
Silny popyt detaliczny na złoto ujawnił się też w Wietnamie.
Świat dowiaduje się o problemach amerykańskiego banku inwestycyjnego
Bear Sterns. Wzrastają obawy przed pogłębianiem się kryzysu kredytowego
- drożeje więc szybko złoto. W dniu 17 marca jego cena osiąga
historyczne maksimum 1032,3 dolarów za uncję.
Pęknięcie bańki cenowej skutkuje obniżką ceny złota do 914 dolarów,
zaledwie w ciągu trzech dni. W wyniku dalszej korekty notowania spadają
do 857 dolarów na początku maja. Tymczasem dalej drożeją surowce.
Inflacja uderza w coraz więcej ludzi na świecie, rosną niepokoje
społeczne.
Wzrasta ponownie cena złota, osiągając w połowie lipca lokalny szczyt
na poziomie 975 dolarów. Pęka bańka spekulacyjna na surowcach, co
spowoduje szybki spadek ich cen w następnych miesiącach. Zaczyna
obniżać się inflacja. Jednocześnie tanieje złoto i na koniec pierwszej
dekady września kosztuje tylko 745 dolarów.
Amerykański rząd w pierwszych dniach września ogłasza o przejęciu
kontroli nad Fannie Mae i Freddie Mac. Bankructwo Lehman Brothers w
połowie września oraz problemy Merrill Lynch, AIG i Washington Mutual
powodują panikę na giełdach. Cena złota gwałtownie zwyżkuje - o 120
dolarów w ciągu tygodnia, przebijając poziom 900 dolarów. Na początku
października Plan Paulsona zyskuje aprobatę Senatu. Cena złota na
chwilę spada, aby później znów wybić się na poprzedni poziom.
Wraz z końcem pierwszej dekady października rozpoczyna się korekta,
która sprowadza cenę złota o 10 proc. niżej. Jednak w późniejszych
tygodniach przeważają obawy o nieuchronność długotrwałego i głębokiego
kryzysu, co wynika z „wyparowania” wiary w skuteczność wpompowania w
system finansowy kwoty 700 mld dolarów. Coraz więcej firm przeżywa
poważne problemy, spada produkcja, sprzedaż, PKB, rośnie bezrobocie.
Rośnie więc awersja do ryzyka. Uwolniony z giełd kapitał pompuje bańkę
spekulacyjną na amerykańskich obligacjach. Inflacja w Stanach
Zjednoczonych zbliża się do zera, a w grudniu Fed podejmuje decyzję o
obniżeniu stóp procentowych do poziomu 0-0,25 proc.
Wzrasta popyt na złoto, jako aktywa bezpiecznego azylu. Brakuje złotych
sztabek inwestycyjnych i monet. Coraz większą wartość mają inwestycje
funduszy ETF, które na koniec roku posiadają ponad 1300 ton złota, o
320 ton więcej niż rok wcześniej.
W ciągu roku kopalnie wydobyły o 3 proc. złota mniej niż w 2007 r.
Spadły oficjalne wyprzedaże o 42 proc. Wzrosła za to o 17 proc. podaż
złotego złomu.
Wysokie ceny osłabiają popyt ze strony przemysłu jubilerskiego,
szczególnie w czwartym kwartale. Jednak łączny popyt w czwartym
kwartale okazał się o 26 proc. wyższy, niż w analogicznym okresie 2007
r. Należy dodać, że 4-procentowy wzrost w tym zakresie odnotowano w
skali całego roku.
Notowania złota wzrastały w listopadzie i grudniu, na co miał również
wpływ konflikt na Bliskim Wschodzie. Ostatecznie na koniec 2008 r.
złoto kosztowało 879 dolarów za uncję.
|